Poznajcie Bartosza!

Cześć wszystkim! Jak się macie? Mam na imię Bartosz i pochodzę z Polski. Mam 24 lata. Interesuję się kulturą krajów Europy Wschodniej i językami obcymi. W tym roku ukończyłem studia w Polsce i jednocześnie w Kijowie. Chciałbym podzielić się z wami swoją historią oraz wspomnieniami o tym, jak uczyłem się języka ukraińskiego w Instytucie Skovorody(IS). Z wykładowcami IS poznałem się w 2015 roku, kiedy przyjechałem do Kijowa jako wolontariusz Europejskiej Służby Wolontariackiej. To był wspaniały czas! Nigdy nie żałowałem ani swojej decyzji o przyjeździe na Ukrainę, ani też uczenia się ukraińskiego. Ten krok był kluczowy w moim życiu – myślę, że można go tak nazwać, ponieważ dzięki temu dostałem się na studia magisterskie na Kijowskim Uniwersytecie Narodowym im. Tarasa Szewczenki, otrzymałem pracę w Kijowie, a także o wiele łatwiej jest mi nawiązać kontakt z innymi ludźmi. Oprócz tego istnieje mnóstwo innych zalet nauki ukraińskiego o których sami będziecie mogli się przekonać.
Osobą, która przekonała mnie do podjęcia decyzji o rozpoczęciu nauki języka ukraińskiego, był mój najlepszy przyjaciel na Ukrainie. Powiedział mi, że jeśli nauczę się ukraińskiego, to będę pierwszym obcokrajowcem wśród jego znajomych, który zna jednocześnie rosyjski i ukraiński. Więc nie miałem wyboru ;). Musiałem przyjąć wyzwanie i nigdy tego nie żałowałem! Moje pierwsze kroki w nauce ukraińskiego nie były lekkie. W rzeczywistości było naprawdę ciężko. Po pewnym czasie dowiedziałem się o Instytucie Skoworody. To jest wspaniałe miejsce do nauki oraz szlifowania języka ukraińskiego dla obcokrajowców. Zajęcia były prowadzone w różnych miejscach, najczęściej w muzeach. Naprawdę z przyjemnością wspominam czas, kiedy cieszyłem się ze swoich pierwszych sukcesów w nauce ukraińskiego lub wtedy, gdy potrafiłem już swobodnie rozmawiać z wolontariuszami Instytutu w ich ojczystym języku. Mogliśmy rozmawiać dosłownie o wszystkim, szczególnie wtedy, jak mój ukraiński stawał się coraz lepszy. Zupełnie szczerze mogę powiedzieć, że tęsknię za tym czasem spędzonym w Kijowie i na zajęciach w IS.
Szczególnie miła była dla mnie zawsze reakcja zwykłych Ukraińców, którzy słysząc mnie rozmawiającego w ich języku potwierdzali moje postępy i bardzo dobrą znajomość ich ojczystego języka. Pozytywne uwagi były tym milsze, im lepszy i bardziej profesjonalny stawał się mój ukraiński. Ci sami ludzie wyrażali również wdzięczność za to, że poświęciłem swój czas i dołożyłem wielu starań, żeby nauczyć się ich języka. Jednakże poczucie spełnionego obowiązku w budowaniu lepszego rozumienia między Polakami i Ukraińcami było dla mnie największą nagrodą.
Myślę, że moi przyjaciele, których poznałem w Instytucie mogą być ze mnie dumni . Obecnie mówię biegle w języku ukraińskim i zostałem absolwentem Uniwersytetu im. Tarasa Szewczenki w Kijowie.
Nawiasem mówiąc, chciałbym teraz zwrócić się szczególnie do cudzoziemców, którzy jeszcze nie mówią po ukraińsku … Nie martwcie się o nic. Wykładowcy IS z pewnością nauczą Was ukraińskiego. Zapamiętajcie, że na początku nie warto przejmować się popełnianymi błędami, akcentem… po prostu rozmawiajcie! Wiem co mówię. Sam swobodnie rozmawiam w czterech językach, i nigdy nie zapominam tej maksymy. Podsumowując, chciałbym dodać coś jeszcze o sobie … Świat mnie gonił, lecz mną nie zawładnął. Mam nadzieję, że pewnego dnia będę mógł powtórzyć te słowa… pod koniec swojego życia.
Powodzenia wszystkim w nauce języka ukraińskiego!